1 - 800

A gdyby tak Inkwizycja nie przeszła do historii…

– Wprowadzić go! – Krzyk Wielkiego Inkwizytora rozlał się po ogromnej Sali przesłuchań, wypełnionej wszelkiej maści księżmi, klerami, zakonnikami i przedstawicielami władzy świeckiej. Drzwi otworzyły się z ostrym skrzypieniem wwiercającym się w głowy zebranych wywołując grymas bólu na ich twarzach. Do przyciemnionej sali straż papieska wwlekła pobitego, odrapanego i wycieńczonego więźnia. Był cały Czarny od brudu. Jego widok wywołał dreszcze u zebranych oraz potwierdził plotki, iż tutejszy kat wykonuje swoją robotę perfekcyjnie.

– Oto on Wielki Inkwizytorze – rzekł jeden ze strażników. – Niejaki Machola jeden z ostatnich heretyków ukrywający się w Katakumbach – dreszcz emocji znowu zagościł na plecach zebranych. To z powodu wspomnianego miejsca powszechnie uważanego za wylęgarnię zła. Miejsca, które zamieszkiwał ponoć sam Belzebub. – To przy nim została znaleziona księga – dodał szybko strażnik.

Księgę w rękach okrytych purpurowymi rękawiczkami trzymał Wielki Inkwizytor – Złoty, kwiecisty ornament – pomyślał pogromca niewiernych przejeżdżając delikatnie palcem po okładce. – Nie tłoczony… Szkoda, ale naprawdę piękny – dodał w myślach. Następnie ścisnął i wygiął lekko trzymany przedmiot. Wyczuł, że użyto gorszej jakości materiałów.

2 - Kopia

– Dla kogo to zrobiłeś?! – krzyknął duchowny wstając gwałtownie z miejsca. Podszedł do oskarżonego, podtrzymywanego przez strażników. – Spytałem się, głuchy jesteś? Dla kogo to zrobiłeś?! – cisza przerwała krzyk Wielkiego Inkwizytora. – Nie chcesz mówić, ale ja to wiem – zasyczał – ornamenty obce naszej kulturze, kolor zaschniętej krwi, a na samym środku znak przynależności, znak zła, za którym kryje się Twój zleceniodawca Golin. – wzrok mówcy zatrzymał się na podejrzanym –  Kim on jest?! – zachrypnięty głos Inkwizytora uderzył w przesłuchiwanego. – Kim on jest, że śmie wydawać Księgi, które przeczą naukom Kościoła?! – nastała cisza – Nie mówisz, ale ja to wiem… To przesiąknięta złem istota z Miasta Sprzedanych Dusz, to istota opętana przez Diabła… To jego robota, robota Diabła!!! Gdzie on jest?! – wykrzyczał oskarżyciel. – Nie chcesz mówić, może księga, której tak broniłeś nam to powie – perfidny uśmiech zawitał na twarzy Inkwizytora.

3 - 800

W środku oczom duchownego ukazał się człowiek witruwiański oraz znaki, którymi sygnował się Golin.

4-800

Przesłuchujący z rozczarowaną miną przerwał ciszę. – Tylko na tyle Cię stać?! Użyłeś pracy zasłużonego dla nas Leonarda i zbezcześciłeś sygnaturami Innowiercy?! –krzyknął prześmiewczo, chociaż wiedział, że klimat dzieła został utrzymany #Kalejdoskop Uczuć.

Wielki Inkwizytor obrócił księgę. Jego oczom ukazał się starannie ułożony księgozbiór odnoszący się do zawartych w środku treści oraz nazwiska dwóch osób, które powtarzały się pod wyszczególnionymi pozycjami.

5 -800

– Lista dzieł zakazanych przez kościół podana na tacy! – warknął duchowny – Propagujesz bluźnierstwa najcięższej wagi. Trzy, Sześć, a nawet Dziewięć żyć nie wystarczyłoby na pokutę, jednak my pomożemy wypalić Ci Twoje grzechy – cichy śmiech rozszedł się wśród zgromadzonej publiczności.

7-800

– Czasu Nie Cofniesz, ale możesz sobie pomóc. Zapytam ostatni raz, GDZIE JEST GOLIN i kim do cholery są Szpalowsky i Wallcut?! Czyżby także maczali palce w tym diabelskim spisku? – cisza znowu zawładnęła salą przesłuchań. – Rozumiem Potrzebujesz Wojny z nami i będziesz ją miał! Zastanawia mnie jedno… Dlaczego tak bardzo ich chronisz?

– W Imię Zasad skur…
– Do lochu z nim! – przerwał rozwścieczony Inkwizytor rozumiejąc czemu pozycja nr 6 została wyróżniona. – Myślę, że jutro wydasz trochę więcej dźwięków… Ale to już na stosie, wyrok zapadł, winny zarzucanym czynom, winny bluźnierstwa przeciw Bogu, WINNY!! – wykrzyczał Wielki Inkiwizytor.

6 -800

Prolog:
Donośne pohukiwanie sowy dało znać, że noc już na dobrze zdążyła się rozgościć. Pod jej osłoną postać w kapeluszu i rękawiczkach znikła w tunelu prowadzącym do zamkowych lochów. Ominięcie strażników nie stanowiło problemu. Sen zrobił swoje. Postać zbliżyła się to celi, w której osadzony był Machola. Dźwięk kluczy zbudził więźnia, kraty otworzyły się, nieznajomy wyszedł z cienia.

– Czego tutaj chcesz?! – spytał z pogardą Machola Wielkiego Inkwizytora, który stał w wejściu.
– Oficjalnie Wielki Inkwizytor, tak naprawdę Golin – zaskoczenie wypłynęło na twarz skazanego. – Trzymaj pieniądze i prowiant – dodał Golin – kieruj się do Katakumb. Tam nie będą Cię szukać. Za bardzo się boją. Na miejscu, tak jak zawsze, czekaj na list ode mnie z dalszymi wskazówkami.
– Ale jak…
– Mnóstwo osób zadaje mi to idiotyczne pytania, ale Tak Na Marginesie będę Setnym Gwoździem Do Ich Trumny, gwoździem wymierzonym prosto w serce.

Po udanych łowach sowa powoli zasypiała w swojej dziupli, gdy na zamku rozległ się alarm. W celi brakowało jednego z więźniów.

Silne Strony projektu:
+ Świetny klimat płyty

+ Projekt okładki i tyłu płyty

Słabe Strony projektu:

– Środek bez polotu

– Słaba jakość materiałów

Ocena: -4

Projekt graficzny wykonany przez Patryka Machola.

TeSz Też Tu Był